Okrucieństwie nie do przyjęcia - Radmor 5102

Potrzebowałem akurat sprzętu audio do umuzykalnienia małego pokoju, dlatego po dwudziestu kilku latach sięgnąłem na pawlacz i zdjąłem mój pierwszy sprzęt Hi-Fi, przepięknego Radmora 5102.
Kupiłem go w szkole średniej w latach 80-tych i był to dla mnie ogromny przeskok, przesiadka z Zosi stereo (R-614) na Hi-Fi pełną gębą. :) Dokupiłem do niego jakieś kolumny z Litwy czy okolic o przecudnie podbitym basie i całkiem przyjemnych wysokich, a potem jeszcze kolumnę na tylny głośnik.
Byłem dumnym posiadaczem cudnie brzmiącego zestawu....

Odkurzyłem go podłączyłem do obecnie posiadanych kolumn i oniemiałem....
Jak ja kiedykolwiek mogłem uważać ten sprzęt za coś tak zajebistego, to płaskie brzmienie, brak wysokich tonów itd....

Spojrzałem w parametry i faktycznie, żadnym cudem to to nie jest.
Wiem, wiem, trzeba wymienić elektrolity, wyczyścić przełączniki, poustawiać napięcia, ale czy to magicznie sprawi, że sprzęt zacznie nagle mieć lepsze parametry niż projektant zaprojektował?
Śmiem wątpić.

Duży sentyment, który żywię do tego sprzętu, sprawił że pomimo bardzo zachęcających cen nie zdecydowałem się na jego sprzedaż.

Wiem, że zostanę tu wyzwany od barbarzyńców, głupców i ignorantów, ale postanowiłem dać temu sprzętowi nowe życie, zrobić z niego przyzwoicie grający amplituner, jednocześnie zachowując w stanie całkowicie niezmienionym jego "interfejs użytkownika", chcę by wyglądał i zachowywał się dokładnie jak oryginalny Radmor 5102.

Zarówno elementy "drewniane" jak i płyta czołowa zostaną poddane delikatnej renowacji z zachowaniem wszystkich ich oryginalnych cech. Chassis zostanie wyczyszczony i nie będą w nim dokonywane jakiekolwiek mechaniczne przeróbki, wszystkie nowe elementy będą mocowane do adapterów przykręconych w oryginalnych punktach mocowania.

Planowane "porządki":

  • usunięcie wzmacniaczy mocy wraz z tranzystorami i radiatorami,
  • usunięcie całej ramki TZ czyli pełnego toru FM,
  • usunięcie toru AM,
  • usunięcie płytki zasilacza.


Niestety nie wykonałem zdjęcia staruszkowi przed jego demontażem, z tymi pięknie świecącymi "okienkami", trudno więc będzie ocenić co zostało z nim zrobione.

Płyta czołowa:



Biorca przygotowany do wszczepienia organów - chassis



Ograny czekające na biorców.
Żaden przewód nie został obcięty, żaden element uszkodzony, wszystko co zostało zdemontowane czeka w komplecie na potrzebującego Radmora.




Dawca.
Dawcą został tuner F-J210 od mini wieży Pioneer XD-J210.

Nie jakieś nowoczesne SDR, nie jakieś "radia" dla Arduino za 3 PLN , ale staroświecki w pełni analogowy tor FM i AM.


Głowica wydaje się być rozsądną konstrukcją, do tego LA1265S i AN7470P, na pokładzie jest jeszcze LM7001 sterujący napięciem varicapów i stabilizujący częstotliwość heterodyny.

A teraz najgorsze, na wzmacniacz wybrałem chiński badziew na LM1875...


PCB zarówno na zdjęciach sprzedawcy jak i kupujących wygląda na starannie zaprojektowane, użyto chyba nawet schematu z jakiejś noty aplikacyjnej a nie gołego przykładu z podstawowej dokumentacji. Dodatkowo jest jeszcze układ opóźnionego załączania głośników.
Jeśli LM1875 nie okażą się jakimiś chińskimi podróbkami to układ powinien grać całkiem poprawnie.
Ciągle czekam na dostawę, jak tylko dotrze zamieszczę zdjęcia tego kitu.

Ponieważ doszedł nam PLL, musimy też jakoś wysterować wskaźniki, w układzie niezbędny okazał się niestety jakiś mikroprocesor.
Wsadziłem łapę do szuflady i z działających na 5V udało mi się znaleźć CY8CKIT-049-42xx. Trochę to armata na wróbla, ale leży od lat nieużywana i ma wszystko co trzeba.

Zadania dla mikrokontrolera:

  • pomiar napięcia z potencjometru w układzie strojenia i zamiana tego napięcia na wartość szeregową dla LM7001,
  • pomiar napięcia z LA1265S mówiącego o jakości sygnału FM/AM i sterowanie wychyłowymi wskaźnikami "'0' detektora" i "sygnał".


Przełączanie zakresów oraz wyciszenie zostanie zrealizowane bezpośrednio za pomocą przełączników.
Ze względu na zastosowanie PLL przełącznik "arcz" wydaje się zbędny, choć można by się pokusić o zaimplementowanie arcz, ale chyba przeznaczę go na funkcję "Local" zmniejszającą czułość głowicy FM przy odbiorze stacji lokalnych.
Zamiast mechanicznego selektora wejść, który wymagał ciągnięcia bardzo wrażliwych sygnałów audio w tę i z powrotem po całej obudowie i przełączania ich na szumiącym, kiepskim przełączniku zastosuję przełączanie wejść tuż przy gniazdach za pomocą ekranowanych przekaźników kontaktronowych.

Problemy które zauważam:

  • realizacja funkcji "-20dB". Oryginalnie przełącznikiem tym modyfikowało się układ wejściowy wzmacniacza mocy (PWM).

Mam dwa wyjścia: użyć go do włączania funkcji Mute dostępnej na płytce tunera F-J210 lub modyfikować nim wyjście korektora barwy (PWR)

  • Korektor barwy (PWR), chciałbym go móc wyłączać z toru tak by nie wprowadzał dodatkowych zniekształceń jeśli nie chce się go używać. Nie wiem jednak czy i jakie on wprowadza wzmocnienie, muszę najpierw zdjąć jego charakterystyki i ocenić jak bardzo szkodzi sygnałowi w pozycji 0-0.

Ciekawe czy ktokolwiek próbował zdjąć i udostępnił charakterystyki częstotliwościowe przedwzmacniacza PPN i korektora barwy PWM.

Dodaj komentarz

Kod HTML jest wyświetlany jako tekst a adresy stron są konwertowane automatycznie.

Add ping

URL dla trackbacków : http://bpa.ksu.pl/index.php?trackback/5

Page top