Podłogi

Niestety podłogi przedstawiały się tragicznie. Nie dość, że większość była pokryta oryginalnymi płytkami PCW z czasów PRLu to jeszcze podłoga była cała spękana. Niektóre pęknięcia miały ok. 1 cm różnicy na wysokości a chodząc czuło się, że niektóre miejsca pod naciskiem się ruszają.

Stare płytki PCW zeszły bez większych protestów, większość w całości, część łamiąc się na mniejsze. Do zdjęcia starczyła zwykła szeroka naostrzona szpachelka.

Pod spodem ukazała się spękana wylewka, do jej zdjęcia wystarczyła łyżka (łom) i młotek, tak od 60 do 90 minut na 10 m2.

Wylewka umieszczona była na płytach paździerzowych o grubości poniżej 2 cm.

Pod płytami było coś na kształt kolejnej wylewki ale odwalone byle jak. Płyty były umieszczone w sposób niechlujny a wszystko było wykonane na odwal i raczej niezgodnie ze sztuką.

Na skutek partactwa wylewka na płycie miała od 1 cm do 6 cm grubości a ta potrafiła się zmienić min-max na na przestrzeni jednego metra.

Nie dziwi więc, że tak popękała. Robotnikom nie chciało się przycinać płyt więc zdarzały się między nimi duże przerwy, dodatkowo nie zastosowano dylatacji przy ścianach ani nie uszczelniono przerw między płytami. Poskutkowało to tym, że wylewka na trwałe połączyła się zarówno ze ścianami jak i płytą stropową i tyle zostało z pływającej wylewki.... Na dodatek przy wylewaniu wylewki płyty się unosiły i wylewka podpływała pod nie. Muszę to wszystko oczyścić by ocenić czy można na tym kłaść wełnę lub styrodur czy trzeba jednak najpierw wyrównać.

Dodaj komentarz

Kod HTML jest wyświetlany jako tekst a adresy stron są konwertowane automatycznie.

Add ping

URL dla trackbacków : https://bpa.ksu.pl/blog/trackback/18

Page top